Kolega w potrzebie

Wyobraźcie sobie, że jedziecie ciężarówką, gdzieś pod Belgią na ten przykład.

Dzwoni kolega z prośbą o podrzucenie czegoś do sprawdzenia ile ma promili, bo nie wie, kiedy będzie mógł jechać.

A klient się niepokoi. Warto podkreślić, że kolega wcale nie zabalował, a jedynie miał wolne. Podczas, gdy nagła oferta pracy zwaliła go z nóg. Ale do rzeczy. Nawet jeśli macie alkomat, to nie macie jak podjechać pod Monachium i mu go wręczyć. Dlatego idealnym rozwiązaniem jest kalkulator promili i wirtualny alkomat. Jak to działa?

Przede wszystkim wrzucacie tam swoje dane i obliczacie co i jak. Ile wypiliście, jak dużo promili rozeszło się po Waszym ciele i jak długo, zakładając, że podajecie uczciwe dane co do wagi, będzie się to rozkładało w Waszym organizmie. Słowem, idealne wyliczenie kiedy będziecie mogli wsiąść i jechać. Bo jedno jest tu najważniejsze – uczciwość. Bo jeśli macie promile we krwi, to nie ma szans, abyście pojechali. My, kierowcy zawodowi wiemy, o czym mówimy. Gorzej z tymi, którzy z grilla wracają „kilka kilometrów tylko”. Ale to już temat na zupełnie inną opowieść…

🙂

 

 

 

 

Ile mogę wypić?

Wiele osób zastanawia się jak kierowcy zawodowi funkcjonują bez alkoholu. Otóż piją poza pracą. A że tych momentów jest stosunkowo mało, to piją mało, albo w przerwach. Ilu z nas zastanawiało się jednak, ile może wypić, by później, po dniu lub dwóch, móc znów wsiąść za kółko? Z pewnością wielu. Ale niewielu woziło ze sobą alkomat. Z resztą, on pokaże tylko to, co za nami. Przewidzieć nam nie pozwoli. Ale ten internetowy już tak.

Fajna sprawa, trafiłem na nią niedawno i muszę Wam powiedzieć, że całkiem nieźle działa. Serio, żadna firma mi tu nie przysłała kontraktów za miliony.

A szkoda… Ale wracając. Wbijacie na taką stronkę z alkomatem online albo wpisujecie sakramentalne „ile mogę wypić” w wyszukiwarkę i wam wyskakuje.

Szukajcie rzetelnych stron, bo można się naciąć. Potem dane, kilogramy, wzrost, trochę tego ile zjedliście, trochę informacji o czasie picia oraz ile planujecie lub ile wypiliście. I wykres. Macie dokładnie pokazane ile macie promili i jak szybko wytrzeźwiejecie. A to ważne, by nigdy za kółko po kilku głębszych nie wsiadać. To prawdziwa plaga u nas i warto, byśmy z tym walczyli.

W trasę na kacu? A mogę już?

Jeśli ktoś nie przeżył, to nie wie. Praca zawodowego kierowcy to ciągła walka z czasem. Nawet śpiąc masz wrażenie, że tracisz czas i potrącą ci za „nadgodziny”. Czasem chcesz się zrelaksować, przecież i tak nie możesz jechać w nieskończoność. Wtedy przychodzi moment, gdy napiłbyś się czegoś niekoniecznie bez procentów. Tylko czy kierowcy wolno? Jeśli nie masz alkomatu przy sobie, to nawet nie próbuj. Nie oszacujesz ile wypiłeś, jak to na Ciebie działa i czy możesz jechać czy nie. Chyba, że skorzystasz z alkomatu online. To jest szansa nie tylko na sprawdzenie, ile masz promili, ale także na przewidzenie, ile będziesz mógł w tej przerwie wypić.

Wiadomo, wszystko zależy od tego, kiedy jedziesz. Jak masz osiem godzin na sen i ruszasz dalej, to nie ma sensu, abyś się starał pić. Po co? Ale kilka godzin więcej… Czemu nie? Ważne, abyś wiedział ile masz promili i ile możesz wypić. No i jak długo będziesz trzeźwiał. W takich warunkach użycie internetowego kalkulatora promili może być pomocne.

Wirtualny alkomat jednak czasem się przydaje ….